Monika i Marcin Gajdowie są małżeństwem od 29 lat, zajmują się terapią chrześcijańską oraz prowadzą Fundację Theosis. Przyjęli również zaproszenie do naszej rubryki pt. Kwestionariusz Małżeński, w najnowszym numerze miesięcznika Misja 52.

 

Kwestionariusz Małżeński to rubryka prezentująca małżonków z pasją, którzy mogą zainspirować innych.

 

(fragment)

W których sytuacjach byliście z siebie dumni, bądź zaimponowaliście sobie nawzajem?

 

Monika:  Takich sytuacji było bardzo wiele. Mąż, mimo że był jedynakiem, potrafił sam świetnie zaopiekować się czwórką naszych dzieci, dzięki czemu ja  miałam przestrzeń dla siebie. Zaskakiwał mnie prezentami. Kiedyś powiedział, że jedziemy do sklepu, a okazało się, że pojechaliśmy do Berlina na koncert. W samochodzie był szampan i truskawki. To była taka niespodzianka bez żadnej szczególnej okazji.

 

Marcin: Permanentnie kocham swoją żonę, dlatego mam trochę kłopot z odpowiedzią na to pytanie. Nie patrzę na Monikę w kategoriach dumy czy imponowania w jakimś szczególnym momencie, ale właśnie w kategoriach miłości.

 

Cenna historia z Waszego życia, która może być dla innych inspiracją, wskazówką lub pomocą.

 

Marcin: Może taka rada, aby iść za głosem swojego serca, jeśli chodzi o realizację swoich życiowych pragnień. Nie ograniczać swoich planów własnym, ciasnym umysłem. Mieć gotowość zmieniać myślenie, nie zakotwiczać się w poglądach, które nie są otwarte na zmianę. Ważne, aby nie siedzieć w swojej „opowieści”, ale spotykać ludzi, którzy mają swoje opisy świata, inny światopogląd, mają inne tradycje i religie, bądź nie mają żadnej religii. Mieć w sobie otwartość na te spotkania. To jest coś bardzo cennego co pozwala nam się rozwijać.

 

Monika: Mąż z wykształcenia jest lekarzem, a w tej chwili pracuje jako psychoterapeuta w innej branży. Ja też pracowałam jako pedagog w szkole i zostawiłam tę pracę na rzecz prowadzenia terapii.  Wymagało to odwagi, np. porzucenie etatu na rzecz własnej działalności wiązało się z bardzo dużym ryzykiem.

 

Marcin:  W naszym życiu nastąpiło wtedy wiele zmian. Przeprowadzaliśmy się z miasta na wieś i porzuciliśmy swoje zawody. Ja, ze świeckiego, stałem się diakonem. Założyliśmy Wspólnotę Miłości Ukrzyżowanej, którą po pewnym czasie opuściliśmy. Kiedyś układałem pieśni, a teraz już tego nie robię, ponieważ zajmuję się nowymi rzeczami. Dobrze jest mieć gotowość zmiany siebie i swojego postrzegania świata. W każdą z tych zmian trzeba włożyć dużo serca, aby była ona zgodna z powołaniem.  My zawsze podchodziliśmy do tego z rozsądkiem i dbaliśmy o to, by nasze decyzje nie pozbawiły nas źródła utrzymania.

 

Rozmowa dostępna jest w najnowszym, bezpłatnym e-magazynie dla małżonków i rodziców Misja 52

Jak tu klikniesz, to otworzysz e-Wydanie 🙂

Newsletter

Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera, a otrzymasz za darmo "Kalendarz Małżeński" oraz prenumeratę magazynu Misja52 co miesiąc na maila.

Dziękujemy za zapisanie się do Newsletter Misja52