Małżeństwa w biznesie to nowa rubryka, która ukazała się w kwietniowym numerze Misji 52. Zapytaliśmy małżonków którzy prowadzą wspólnie firmę, z jakimi wyzwaniami muszą się zmierzyć w obliczu pandemii.

 

Agnieszka i Przemysław Chmielowcowie

Zarządzanie po ludzku

 

Agnieszka: Ponieważ działamy w branży rekrutacyjnej i konsultacyjnej obserwujemy dwie tendencje. Jedni Pracodawcy odwołali zlecenia rekrutacji, bo mają trudną albo skrajnie trudną sytuację w swoich firmach, nieoczekiwanie jednak pojawiła się grupa Pracodawców z branży e-commerce, gdzie otrzymaliśmy nowe rekrutacje już w trakcie kwarantanny. Także w trakcie pandemii mieliśmy sinusoidę emocji w związku z informacjami jakie napływały do nas od współpracujących z nami Pracodawcami. Oboje dostrzegamy jak ważne jest w takich chwilach mądre rozeznanie w temacie i we własnych możliwościach. Sporym wyzwaniem była dla nas praca zmianowa, czyli jedno z nas pracuje, a drugie opiekuje się Synkiem. To kreatywne zadania, które wymagają wysiłku, zwłaszcza jak mieszka się w bloku i ma się do dyspozycji 40m2. Mamy jednak siebie  i  balkon, więc jak któremuś z nas brak cierpliwości zmieniamy się (śmiech).

Przemek: Zdecydowanie największym wyzwaniem w czasie pandemii jest dla nas reorganizacja całego dnia. Przedszkola są zamknięte, więc jako rodzice musimy wznieść na wyżyny naszą kreatywność, aby odpowiednio umilić czas i zapewnić odpowiednią rozrywkę, a przy tym rozwój naszemu Synkowi. W kwestiach prowadzenia firmy to zdecydowanym utrudnieniem jest brak możliwości spotkań biznesowych, które oczywiście zostały przyniesione w tryb online. Osobiście trudno mi się do tej formy spotkań i rozmów przyzwyczaić. Jednak staramy się patrzeć na to wszystko co się dzieje wokół nas od – jakkolwiek to nie zabrzmi – pozytywnej strony. Więcej czasu możemy spędzić razem jako małżeństwo, czy też jako rodzice. Możemy poznać się w sytuacji, która jest bardzo wyjątkowa i wymienić się poglądami na wiele tematów z nią związanych. Firma pod kątem ilości zleceń oczywiście ucierpiała, ale przecież to my jako rodzina jesteśmy od firmy ważniejsi.

Agnieszka: Mamy odpowiednich ludzi wokół siebie, wiemy że z naszymi wyzwaniami nie jesteśmy sami. Dużym atutem jest to, że bardzo różnimy się z Przemkiem i mamy inne mocne strony, co sprawia, że na daną sytuację patrzymy często zupełnie inaczej. Mamy więc szereg możliwości. Z najcięższych decyzji jakie przychodzą mi na myśl był powrót z Warszawy na Śląsk, choć to miało też podłoże osobiste. Kolejną trudną decyzją dla mnie było rozpoczęcie nagrywania na YouTube, gdyż oboje stroniliśmy od tego typu działań, jednak po wielu rozmowach doszliśmy do wniosku, że warto pokazać jak wielu jest wspaniałych Pracodawców, to że kadra kierownicza, to także ludzie ze swoimi talentami i słabościami, ale bez wątpienia bardzo się starają. Więcej napisałam o tym w książce „Zarządzanie po ludzku”, która ukaże się dzięki Wydawnictwu MT Biznes we wrześniu 2020 roku.

Przemek: Zdecydowanie kluczem do radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych jest relacja z najbliższą nam osobą, jaką jest mąż/żona. Natomiast gdy patrzymy stricte na podłoże biznesowe, to zdecydowanie pomagają relacje, które zbudowaliśmy z innymi firmami. Nam jako ‘Zarządzaniu po ludzku’ zależy na tym, aby nie tylko wykonać zlecenie, które otrzymaliśmy, ale również na tym, aby zbudować długofalową relację z ludźmi, którzy prowadzą swój biznes. Owocuje to m.in. tym, że raz w roku my, jak również inni właściciele biznesów z całymi rodzinami jedziemy na weekend gdzieś w Polskę gdzie obowiązuje zakaz mówienia o pracy (śmiech) Tak więc sytuacje kryzysowe ma każdy, natomiast naszym rozwiązaniem na te wyzwania jest silna relacja w małżeństwie jak również otaczanie się innymi przedsiębiorczymi osobami, na których możemy liczyć.

Agnieszka: Przemek i nasza księgowa obserwują to, co dzieje się w sprawie tzw. TARCZY. Rozmawiamy o tym. My nie oglądamy się na rząd, super jeśli będą rozwiązania wspierające ale wiemy, że rozsądnym jest patrzeć na nowe możliwości. Cała ta sytuacja pokazała nam jakim jesteśmy monolitem w sytuacjach kryzysowych oraz… zmusza do poważnej refleksji nad dywersyfikacją źródeł dochodu. Dziś sytuacja finansowa naszej Rodziny zależy od naszej Firmy, natomiast Przemek współuczestniczy przy rozwoju nowego projektu biznesowego, który oferuje przedsiębiorcom dodatkowy kanał dystrybucji ich produktów oraz usług. Tak więc jak widać, skupiamy się na sobie i realnych działaniach, na które sami mamy wpływ.

Przemek: Jak wspomniała Żona, skupiamy się na swoich działaniach, nie oglądając się na to co może nam zaoferować rząd. Jako usługodawcy nie mamy dużych kosztów stałych, takich jak np. mają firmy produkcyjne i możemy naszą uwagę przekierować na nowe możliwości biznesowe. Na pewno zwolnienie z płacenia ZUSu bądź podatków, każdemu przedsiębiorcy pozwoli zachować więc środków np. na wynagrodzenia dla pracowników bądź inne niezbędne koszty. Jednak tak jak wspomniałem, poszukujemy nowych rozwiązań biznesowych, które pozwolą nam jak najlepiej przejść przez ten trudny czas spowodowane pandemią.

Dodatek ‚Małżeństwa w biznesie’ dostępny jest w kwietniowym numerze Misji 52

Tak, przeczytam teraz Nie, ale wyślijcie mi na email

 

Newsletter

Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera, a otrzymasz za darmo "Kalendarz Małżeński" oraz prenumeratę magazynu Misja52 co miesiąc na maila.

Dziękujemy za zapisanie się do Newsletter Misja52