Kilku księży rzuciło ostatnio sutanny. Jest ich dużo więcej, ale nie wszyscy aż tak medialni, więc o nich nie usłyszycie.

Wszystkim, którzy zarzucą mi brak empatii i podjęcia jakiejkolwiek próby zrozumienia człowieka odpowiem od razu: Dorosłym chłoptasiom nie okazuje się zrozumienia. Dorosłym chłoptasiom należy zabrać kakałko, różańczyk, wybić z głowy „kroczenie po płatkach i puszczanie oczka do Jezusa w Boże Ciało” (ks. Misiak) oraz odciąć od wszystkiego, co karmi tę dziecinną chłopięcość. Oglądając filmiki księdza Michała Misiaka, lampka zapaliła mi się w momencie, gdy zaczął opowiadać o swoich pragnieniach względem przyszłej żony – To musi być kobieta odważna, zakochana w Jezusie, wolna, wyswobodzona ku prawdzie.

 

Pozwól, drogi księże, a także wszyscy inni, którzy planujecie rzucić sutanny, bo nagle poczuliście pragnienie zostania mężem, że wypunktuję kilka sytuacji i nazwę je po imieniu:

 

Jeżeli mówiąc o miłości używasz słów „mam pragnienie, to już trwa we mnie długo, nie mogę od tego uciec” i innych mających za wspólny mianownik słowo JA, przegrałeś na starcie.

Tak, są kobiety które pociąga facet w sutannie. Właśnie dlatego, że tą sutannę nosi.

W myślach wyobrażasz sobie, jaka ma być i pod ten przykładny model myślisz, że taką znajdziesz? HA HA HA.

Ale jak to? Jak byłem księdzem to zawsze był wianuszek dziewczyn dookoła i masę lajków mi dawały… Tak, bo byłeś księdzem. Tak, to był błąd, że pozwalałeś otaczać się tym wianuszkiem.

A propo lajków. Wiesz, że jak wrzucasz zbyt często na Insta  swojego selfika, to obojętnie jakiej byś ‘teologii’ do tego nie dorobił, to i tak znaczy, że masz problem z niedowartościowaniem?

Gdy masz problem, to go lecz. Od leczenia są specjaliści a nie oglądanie motywujących filmików, czy uzewnętrznianie publicznie swoich rozterek jaki to jesteś słaby grzesznik.

I jeszcze jedno: Skoro i tak planujesz jaka ma być twoja kobieta, zaplanuj też co jej powiesz, jeśli za lat kilka przestanie spełniać te warunki albo pojawi się inna, która spełnia jeszcze lepsze.

 

Obawiam się, że takich odejść będzie wkrótce dużo więcej. „Medialni” księża zachęcili swoim przykładem tych „niemedialnych”, co mają swoje problemy emocjonalne lub cierpią na depresję w ukryciu. Skoro „znani” odchodzą, to co dopiero szaraczek?

 

Jak mogę pomóc?

 

Źródeł problemu trzeba szukać indywidualnie, ale jest jeden klucz, który myślę, że powinno się przyjąć jako nadrzędny w stosunku do niedojrzałych emocjonalnie księży, ale także mężów i ojców. Osoby, którymi taki niedojrzały ksiądz (mąż, ojciec) obdarza zaufaniem, powinny wybadać a następnie zaprowadzić go do miejsca, którego taki „chłoptaś” unika bo obawia się konfrontacji z prawdą. Takim miejscem mogą być np. księża, którzy mieli podobny problem ale go pokonali. Może to być małżeństwo poranione zdradą, które odbudowało miłość i może zaświadczyć jakie mieli spustoszenie w duszy.

Niedojrzałym facetom z problemami emocjonalnymi nie można dawać lików i podziwiać ich wielkie akcje czy medialne wynurzenia. Nie mówcie, że ich rozumiecie, nie klęczcie z nimi godzinami na adoracji i nie wysyłajcie na samotne wyjazdy, rekolekcje itp bo to są miejsca, w których „chłoptasie” świetnie się czują! Wyślijcie ich w miejsca, których się boją i unikają jak ognia w obawie, przed wyleczeniem.

Albo nauczymy się jak pokonać emocjonalne rozchwiania, albo czeka nas plaga rozwodów i porzuconych sutann aż nam to spowszednieje i nikogo nie będzie dziwić.

 

Tomasz Kania – Mąż, tata dwójki dzieci. Współzałożyciel i wydawca miesięcznika Misja 52, autor „Inspirujących zadań dla małżonków na każdy tydzień”.

 

 

Zobacz miesięcznik Misja 52

Małżeńska Gra Planszowa

 

Newsletter

Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera, a otrzymasz za darmo "Kalendarz Małżeński" oraz prenumeratę magazynu Misja52 co miesiąc na maila.

Dziękujemy za zapisanie się do Newsletter Misja52